Do niezwykle ciekawych wniosków doszli kalifornijscy naukowcy z jednej z prywatnych firm farmaceutycznych. Wyniki ich pracy opublikowało pismo „New Scientist”, a dowodzą one na duże znaczenie ilości masy mięśniowej na przebieg choroby u chorych na raka. Początkowo badacze próbowali w jakiś sposób odtworzyć tkankę mięśni, która zanika na skutek ograniczonego apetytu (badanie przeprowadzano na myszach). Mniej jedzące zwierzęta traciły nawet do 20% swojej pierwotnej masy ciała. Naukowcy odnaleźli substancję o nazwie aktywina, która jest wytwarzana przez wiele rodzajów guzów i ma znaczący wpływ na zanik tkanki mięśniowej u chorych. Po zaaplikowaniu myszom specjalnego białka, usuwającego nadmiar aktywiny, zwierzaki odzyskiwały apetyt oraz przybierały na wadze. Jednak to co szczególnie zaskoczyło naukowców, to fakt iż myszy z odbudowanymi mięśniami żyły znacznie dłużej od mysz z grupy kontrolnej. Gdy padły wszystkie gryzonie nie przyjmujące białka i tracące na wadze, żyło jeszcze 90% z grupy o normalnej tkance mięśniowej.


