Pismo „New Scientist” informuje o wynikach badań niemieckiego zespołu naukowców z Hamburga nad tzw. efektem nocebo. Efekt ten jest przeciwieństwem znanego placebo i polega na tym, że jeśli spodziewamy się negatywnych konsekwencji np. przyjmowania jakiegoś leku, to zwiększa się prawdopodobieństwo ich wystąpienia, nawet jeśli teoretycznie nie ma prawa tak się stać. Podobnie jak ma się sprawa z efektem placebo – gdzie znane są przypadki leczenia ludzi z wielu groźnych chorób nie działającymi, obojętnymi substancjami (np. wodą). Pacjenci zaś wierząc, że przyjmują nowoczesny i działający lek, motywowali swój organizm do samo-uzdrawiania. Samo zaś badanie efektu nocebo przeprowadzono na grupie 38 ochotników. Poddawani byli oni działaniu stałego ciepła, które sprawiało niewielki ból. Osoby, którym mówiono, że ciepło będzie się stopniowo zwiększać, z czasem zaczynały odczuwać coraz większy ból. Mało tego – odczuwalny ból faktycznie był większy, co udowodniły obrazy aktywności mózgu. Nie były to więc urojenia spowodowane sugestią,. ale faktyczny wzrost odczuwanego bólu. Osoby, które wiedziały, że ciepło jest stałe, z czasem przyzwyczajały się do jego natężenia i odczuwały mniejszy ból. Wyniki badań są kolejnym dowodem na to, jak ważna jest psychika w leczeniu różnych schorzeń i odczuwaniu bólu.


