Wojewódzki Szpital w Tarnobrzegu zmuszony był ograniczyć do końca roku liczbę przyjęć na większość swoich oddziałów. Spowodowane jest to przekroczeniem, i to dość znacznym, limitów środków finansowych otrzymanych z NFZ. Jak podaje zastępca dyrektora szpitala, już za pierwsze półrocze przekroczono planowany budżet o ponad półtora miliona złotych. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, iż Narodowy Fundusz Zdrowia nie wywiązuje się ze swoich zeszłorocznych zobowiązań i ciągle nie przekazał należnych szpitalowi za 2009 rok trzech milionów złotych. Tarnobrzeski szpital ogranicza więc przyjęcia i część pacjentów odsyła do innych miast. Zamiast 300 osób, teraz obsługuje dziennie około 250. Oczywiście nie zostały objęte ograniczeniami najważniejsze oddziały, jak te związane z nagłym zagrożeniem życia czy pediatryczny, ginekologiczny i neonatologiczny. Podobnie niekorzystna sytuacja zaistniała niedawno w Mielcu, gdzie tamtejszy szpital również ograniczył przyjęcia. NFZ nie zapłacił mieleckiemu szpitalowi ponad 12 milionów złotych za nadwykonania i szpital popadł w kłopoty finansowe.


