Trzech amerykańskich niepełnosprawnych weteranów wojennych zdobyło w zeszłą sobotę najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro (wysokość wynosi 5895 m n.p.m.). Dwa pokolenia ludzi, weterani trzech różnych wojen, jeden cel – zdobyć górę. Cała trójka miała też w sumie tylko jedną nogę, gdyż wchodzili na specjalnych protezach. Niezwykle trudna wyprawa trwała sześć dni i zakończyła się pełnym sukcesem. Warto podkreślić, że zdrowe i pełnosprawne osoby potrzebują na zdobycie wierzchołka Afryki czterech dni, a i tu zdarzają się sytuacje, że nawet najsilniejsi nie podołają temu celowi. Protezy są niezwykłym utrudnieniem w wspinaczce wysokogórskiej, niełatwo odpowiednio stawiać kroki, aby mijać kamienie i szczeliny pomiędzy nimi. Niepełnosprawni wspinacze nie raz się przewracali czy gubili protezy, które klinowały się w trudnym kamienistym terenie. Szczególnie uciążliwe jest schodzenie w dół – jeden z weteranów boleśnie tego doświadczył, gdy spadła mu proteza, a on przekoziołkował kilka metrów naprzód. Weterani wojen w Wietnamie, Iraku i Afganistanie mają odpowiednio: 62, 37 i 26 lat.


