Jak podaje stacja TVN 24 skandaliczna sytuacja miała miejsce w pociągu stojącym na Dworcu Głównym w Szczecinie. Niepełnosprawna Oliwia, poruszająca się na wózku inwalidzkim wsiadła z opiekunką aby dojechać do Katowic. Gdy Oliwia zajęła swoje miejsce, a wózek zostawiła w korytarzu, podszedł pracownik WARS. Nie wiedzieć czemu słownie zaatakował obie Panie, używając bardzo obraźliwych epitetów. Opiekunka próbowała załagodzić sytuacje, jednak pracownik wpadł w taki szał, że wziął wózek i wyrzucił go z pociągu! Wśród swoich „argumentów” podawał, że osoby niepełnosprawne nie powinny jeździć pociągiem oraz że „to nie przechowalnia”. Wózek został zniszczony i nie nadaje się już do użytku. Na szczęście całą sytuacje widziało wielu świadków, którzy wezwali konduktorów, a ci pomogli niepełnosprawnej dziewczynie. Stacja nie podaje co było przyczyną takiego zachowania pracownika WARS, ani nie mówi nic jakie zostaną wyciągnięte wobec niego konsekwencje. Na szczęście firma WARS przyznaje się do odpowiedzialności za całe zajście i oprócz przeprosin na piśmie zobowiązała się do odkupienia dziewczynie nowego wózka. Jednak czy wynagrodzi to Oliwii stres i poniżenie jakie zaznała zupełnie nie ze swojej winy? Na koniec reportażu wzruszająca scena gdy Oliwia przekazuje kilka słów swemu oprawcy, aby zastanowił się nad swoim zachowaniem i zaczął traktować ludzi niepełnosprawnych podmiotowo, jak osoby które również posiadają uczucia. Szczerze mówiąc wątpię, aby ten apel trafił do kogoś, kto ważył się na taki czyn. Miejmy nadzieję, że zostaną wyciągnięte wobec agresywnego pracownika WARS jak najpoważniejsze konsekwencje.


