Niezwykle ciekawe wyniki badań opublikowało niedawno pismo „Diabetologia”. Brytyjscy psychologowie przeprowadzili serie badań na osobach cierpiących na cukrzycę, aby sprawdzić wpływ psychiki na leczenie ran stóp powstających w niektórych wypadkach u chorych. W ciągu pięciu lat dokładnie przebadano niemalże setkę pacjentów w Wielkiej Brytanii. Oceniano stopień i szybkość gojenia się ran cukrzycowych, a także mierzono poziom hormonu stresu we krwi (kortyzolu) oraz przeprowadzano ankiety dotyczące stanu psychicznego pacjentów. Pierwszy z otrzymanych wyników nie powinien nikogo dziwić – osoby w stanie depresyjnym miały poważne problemy z samoistnym gojeniem się ran, gdyż ten proces u nich trwał niezwykle długo. Jednak to co zaskoczyło wszystkich, nawet samych naukowców to fakt, iż osoby aktywnie angażujące się w proces leczenia i mocno pragnące przejąć kontrolę nad chorobą nie osiągały również zadowalających wyników gojenia ran. Naukowcy tłumaczą ten fenomen stresem, który pojawia się, gdy pacjent nie osiąga wymaganych przez siebie rezultatów. Łatwo powiedzieć, ale wydaje się, że najlepsza metoda leczenia to po prostu… nie przejmować się chorobą i cieszyć się życiem.


