Jak pokazują ostatnie wyniki badań opisane w amerykańskim piśmie Current Directions in Psychological Science" depresja zaczyna już dotykać coraz młode dzieci, nawet te do szóstego roku życia. Miejmy nadzieję, że problem ten nie dotyczy jeszcze Polski, jednak wraz z postępem globalizacji, również choroby stają się coraz bardziej „zglobalizowane” – jeszcze do niedawna temat depresji w Polsce praktycznie nie istniał, dziś jak się okazuje, cierpi na nią bardzo wielu Polaków. Wykrycie depresji u dziecka nie jest proste, gdyż brak klasycznych symptomów, takich jak u osób dorosłych. Dziecko nie chodzi przez cały dzień smutne ani przygnębione – ono po prostu zauważalnie mniej czerpie radości z zabawy. Stan taki nazywamy anhedonią. U dzieci może ją zaobserwować psycholog za pomocą specjalnych testów. Depresja u najmłodszych może być tylko stanem przejściowym, ale może też prowadzić do przewlekłej choroby w przyszłości. Pozytywną informacją jest fakt, iż dziecięcy mózg jest jeszcze bardzo plastyczny i łatwo go ukształtować, również celem wyleczenia z pierwszych objawów depresji.


