7 kwietnia, w Światowy Dzień Zdrowia ONZ oraz Dzień Pracownika Służby Zdrowia odbył się protest pracowników medycznych wspieranych przez inne grupy zawodowe jak górnicy, hutnicy oraz stoczniowcy. Co ciekawe w walce z patologiami polskiej służby zdrowia tym razem ramię w ramię stanęły konkurencyjne i nieprzepadające za sobą dwa związki zawodowe NSZZ „Solidarność” i OPZZ. Manifestanci złożyli petycję na ręce marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego. Wśród postulatów zawartych w dokumencie można wymienić przede wszystkim wzrost nakładów na ochronę zdrowia, usprawnienie działania systemu polityki zdrowotnej oraz prowadzenie dialogu społecznego. Związki zawodowe zdecydowanie sprzeciwiają się również prywatyzacji i dalszej komercjalizacji służby zdrowia. Faktycznie, stan polskiej służby zdrowia i jej finansów jest fatalny. Dziwi jednak tak drastyczny sprzeciw wobec prywatyzacji, choćby częściowej. Dobrym przykładem jest opieka weterynaryjna, lub dentystyczna, gdzie właściwie sektor prywatny w zupełności wyparł publiczną opiekę. Gdyby taka sytuacja szła w parze ze zmniejszeniem obowiązujących podatków na ochronę zdrowia, być może bylibyśmy na drodze ku lepszemu.


